poniedziałek, 30 kwietnia 2012

071 - Imogen Edwards-Jones & Autor Anonimowy - Hotel Babylon

Tytuł: "Hotel Babylon"
Autor: Imogen Edwards-Jones & Autor Anonimowy
Wydawnictwo: Pascal
Ilość stron: 374
Tłumaczenie: Zuzanna Szwed



"Hotel Babylon" to dość kontrowersyjna powieść. Czemu opisane w niej treści mogą być burzliwe, a dla niektórych wręcz... kłopotliwe?
Otóż Imogen Edwards Jones z pomocą anonimowego Autora napisała książkę o 24 h z życia jednego z pięciogwiazdkowego hotelu w centrum Londynu. A że anonimowy przyjaciel naszej pisarki pracował w kilkunastu tego typu hotelach, zna się na rzeczy i postanowił brudy wynieść na światło dzienne. Tak powstała książka, która stała się nawet inspiracją dla serialu BBC.

I tak cała historia kręci się wokół recepcjonisty, który pechowo trafia na dwie zmiany, pracując nawet 24 godziny. Przez ten czas obserwujemy jego zmagania ze snem oraz nieznośnymi prostytutkami. Śledzimy jego męczarnie z klientami, a nawet przybycie mega ważnego gościa, który na szczęście "rozdaje pięć dziesięciodolarówki, jakby były niemodne". Oczywiście nie obyłoby się bez skandali, romansów i prześmiesznych sytuacji.

Cała ta książka wydaje się być jednym wielkim absurdem. Co rusz goście hotelowi zachowują się tak... dziwnie. Dzwonią w wielu najbardziej ekstremalnych sytuacjach, a co jeszcze ciekawsze... hotel zawsze jest na to przygotowany. I wokół tych sytuacji toczy się cała akcja, rzadko włączając w to charaktery postaci, ich przemyślenia czy zachowanie. Głównie miał być to przewodnik po hotelarskim życiu, a wyszła doskonała hybryda powieści i skandalu obyczajowego. Mimo, że nie jest to typowa frustrująca książka, która wytyka wszystkie najgorsze brudy, autorzy nie omieszkają wspomnieć poniżających faktów o londyńskich hotelach. Czy to prawda? Tutaj trzeba by było się głębiej zastanowić, na pewno część informacji może być jak najbardziej rzeczywista. Trzeba je tylko odpowiednio posegregować ;)

Język, który używa autorka, jest nader przystępny i bardzo łatwy. Nie używa słów trudnych ani specjalistycznych, toteż dla każdego będzie to lektura łatwa i przyjemna. Do tego duża czcionka, która zdecydowanie ułatwia szybkie czytanie.
Jeżeli tak wygląda hotelowe życie, to ja wolę się trzymać daleko od tego całego bałaganu, który na całe szczęście recepcjoniści "Babylonu" sprawnie uporządkowują. Więc oprócz odkrywania kolejnych sekretów hotelarstwa, autorzy serwują nam także oryginalne postaci z własnymi potrzebami i problemami. Niestety są one płaskie i bez wyrazu, jednakże każda ma swoje zadanie w tym małym światku i spełnia je w 100 %.

Co tu dużo mówić, jest to lektura na luźny wieczór.Wystarczy jeden, bo książkę czyta się naprawdę błyskawicznie, a do tego jedna akcja prześciga drugą. Wątki nie są mocno rozbudowane, ale nie to jest najważniejsze w tej powieści. W "Hotelu Babylo" mamy się dobrze bawić, zalewając się śmiechem i kolejnym drinkiem...

8/10

Za egzemplarz do recenzji bardzo dziękuję wydawnictwu Pascal ;)